Zamaskowany napastnik wtargnął nocą na teren jednej z firm w gminie Kórnik, sterroryzował pracownika ochrony, skrępował go, a następnie ukradł samochód oraz szafę pancerną z pieniędzmi. Podejrzany został zatrzymany jeszcze tego samego dnia. Za rozbój z użyciem niebezpiecznych narzędzi może mu grozić nawet 20 lat więzienia.
Zamaskowany mężczyzna wszedł do pomieszczenia ochrony
Do poważnego zdarzenia doszło 14 lipca około godziny 3:00 na terenie jednej z firm działających w gminie Kórnik. Jak przekazuje policja, zamaskowany mężczyzna wszedł do pomieszczenia ochrony, w którym przebywał jeden z pracowników.
Napastnik miał wycelować w jego kierunku przedmiot przypominający pistolet, a następnie wyciągnąć nóż. Polecił pracownikowi zachować ciszę i wykonywać jego polecenia. Po skrępowaniu mężczyzny zaczął przeszukiwać pomieszczenia firmy w poszukiwaniu wartościowych przedmiotów.
Po pewnym czasie wrócił z metalową szafą pancerną, w której – jak przypuszczał – znajdowała się większa suma pieniędzy. Zabrał również telefon oraz kluczyki do jednego z firmowych samochodów stojących na parkingu.
Ukradł samochód i próbował otworzyć szafę pancerną
Sprawca podjechał skradzionym pojazdem pod budynek, umieścił ciężką metalową skrzynię w bagażniku, a następnie odjechał z terenu firmy. Pracownik, mimo gróźb i skrępowania, nie odniósł poważnych obrażeń.
Po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce natychmiast skierowano policjantów. W działaniach uczestniczyli między innymi funkcjonariusze Komisariatu Policji w Kórniku, śledczy oraz przewodnik z psem służbowym. Mundurowi zabezpieczali ślady pozostawione przez napastnika i rozpoczęli poszukiwania skradzionego pojazdu oraz sprawcy.
Intensywna praca funkcjonariuszy szybko przyniosła efekty. Niedaleko miejsca napadu odnaleziono porzuconą szafę pancerną. Kilka kilometrów dalej policjanci znaleźli również skradziony samochód.
Nie udało mu się dostać do pieniędzy
W zamku odnalezionej szafy tkwił przedmiot przypominający dłuto. Widoczne uszkodzenia wskazywały, że napastnik próbował dostać się do jej wnętrza, jednak zabezpieczenia nie ustąpiły. Sprawca ostatecznie porzucił ciężki łup i kontynuował ucieczkę.
Jak ustalili funkcjonariusze na podstawie relacji pokrzywdzonych, w metalowej skrzyni znajdowało się 3200 złotych w gotówce. Pieniądze nie zostały zabrane, ponieważ napastnikowi nie udało się otworzyć szafy.
Analiza zgromadzonego materiału oraz działania operacyjne policjantów z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu pozwoliły ustalić osobę podejrzewaną o dokonanie rozboju w gminie Kórnik.
Zatrzymanie nastąpiło jeszcze tego samego dnia
Kilka godzin po nocnym napadzie policjanci zatrzymali 42-letniego obywatela Ukrainy. Podczas zatrzymania funkcjonariusze znaleźli przy nim między innymi pistolet hukowy oraz nóż. Według ustaleń policji przedmioty te miały zostać wykorzystane do zastraszenia pracownika firmy.
Mężczyzna usłyszał zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznych narzędzi. Zarzuty dotyczą również kradzieży samochodu, telefonu oraz szafy pancernej z gotówką w wysokości 3200 złotych. Odpowie także za posiadanie narkotyków, które – według policji – znaleziono przy nim podczas zatrzymania.
Prokurator z Prokuratury Rejonowej w Środzie Wielkopolskiej, po zapoznaniu się z materiałem zgromadzonym przez policjantów z Komisariatu Policji w Kórniku, wystąpił do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztowania.
Sąd przychylił się do wniosku i zdecydował, że podejrzany spędzi najbliższe trzy miesiące w areszcie. Za zarzucane czyny może mu grozić kara nawet do 20 lat pozbawienia wolności.
Sprawa pokazuje, jak istotna w przypadku poważnych przestępstw jest szybka reakcja służb oraz współpraca policjantów z różnych jednostek. Co sądzicie o skuteczności działań funkcjonariuszy w tej sprawie? Zachęcamy do komentowania i udostępniania artykułu.

Źródło informacji: sierż. Michał Wiśniowski






