Pojawiła się pierwsza nadzieja w walce o zdrowie 19-letniej Mariki Bugzel, byłej zawodniczki UKS TFP Jedynka Kórnik. Po dwóch miesiącach od tragicznego wypadku samochodowego młoda kobieta zaczęła nawiązywać kontakt z otoczeniem. Jej stan nadal pozostaje ciężki, a przed nią długa i kosztowna rehabilitacja. Rodzina i przyjaciele apelują o pomoc.
Tragiczny wypadek, który zmienił wszystko
5 sierpnia 2026 roku Marika Bugzel podróżowała samochodem razem ze swoją mamą. Doszło do tragicznego wypadku, w którym 19-latka odniosła rozległe obrażenia, w tym ciężkie uszkodzenie mózgu. Od tamtej chwili trwa walka o jej zdrowie i życie.
Niestety, tragedia miała jeszcze jeden dramatyczny wymiar. Mama Mariki kilka dni po wypadku zmarła w szpitalu, osierocając czworo dzieci, w tym 11-letniego Oliwiera. Rodzina musiała zmierzyć się nie tylko ze stratą najbliższej osoby, ale również z niepewnością dotyczącą przyszłości Mariki.
Od wypadku młoda kobieta przeszła już trzy operacje. Nadal przebywa na Oddziale Intensywnej Terapii, gdzie pozostaje pod stałą opieką lekarzy i personelu medycznego.
Pierwszy przełom. Marika zaczęła nawiązywać kontakt
7 października organizatorzy zbiórki przekazali najnowsze informacje dotyczące stanu zdrowia 19-latki. Chociaż sytuacja nadal jest bardzo poważna, pojawiła się wiadomość, na którą czekali jej bliscy.
W niedzielę 4 października Marika zaczęła nawiązywać kontakt z otoczeniem. To istotna zmiana w porównaniu z wcześniejszym okresem po wypadku.
Kontakt pozostaje jednak ograniczony, a dalsza poprawa wymaga obserwacji, leczenia i rehabilitacji.
Jak wynika z opublikowanej aktualizacji, Marika oddycha samodzielnie, choć ma wykonaną tracheotomię. Nie mówi, a jej możliwości ruchowe są znacznie ograniczone. Obecnie porusza jedynie prawą stroną ciała. Rozległe uszkodzenie mózgu poważnie wpływa na jej codzienne funkcjonowanie.
Lekarze nadal monitorują jej stan. Na obecnym etapie trudno przewidzieć, w jakim stopniu uda się odzyskać utracone funkcje neurologiczne.
Przez lata reprezentowała UKS TFP Jedynka Kórnik
Marika Bugzel przez wiele lat była związana z kórnickim kolarstwem. Trenowała w UKS TFP Jedynka Kórnik pod okiem trenera Roberta Taciaka, wykazując się systematycznością, wytrwałością i zaangażowaniem.
Osoby znające Marikę wspominają ją jako spokojną, sumienną i pracowitą dziewczynę. Sport wymagał od niej wielu wyrzeczeń, ale również nauczył determinacji i pokonywania trudności.
Dziś, mając zaledwie 19 lat, mierzy się z wyzwaniem znacznie większym niż jakakolwiek sportowa rywalizacja.
W akcję pomocy zaangażowali się przyjaciele rodziny, znajomi zmarłej mamy Mariki, mieszkańcy okolicznych miejscowości, środowisko kolarskie, klub sportowy oraz trener Robert Taciak.
Przed Mariką długa i kosztowna rehabilitacja
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez organizatorów akcji, po zakończeniu leczenia na Oddziale Intensywnej Terapii Marika będzie potrzebowała specjalistycznej rehabilitacji w odpowiednim ośrodku.
Proces powrotu do możliwie największej sprawności może potrwać bardzo długo. Wymagać będzie intensywnej pracy specjalistów, odpowiedniej opieki oraz znacznych nakładów finansowych.
Właśnie dlatego od 1 października 2026 roku prowadzone są licytacje charytatywne na rzecz Mariki Bugzel. Dzięki hojności darczyńców na aukcje trafiają przedmioty, rękodzieło, vouchery, usługi, a także domowe wypieki.
Organizatorzy zachęcają zarówno do licytowania, jak i przekazywania kolejnych fantów, które mogą pomóc zebrać środki na rehabilitację 19-latki.
Licytacje odbywają się na Facebooku:
https://www.facebook.com/groups/1505651616881278
Jak pomóc Marice Bugzel? Można również wpłacić pieniądze
Osoby, które chcą wesprzeć leczenie i rehabilitację Mariki, mogą przekazać dowolną kwotę bezpośrednio na rachunek Kórnickiego Towarzystwa Pomocy Społecznej.
Odbiorca: Kórnickie Towarzystwo Pomocy Społecznej (KTPS)
Numer rachunku:
45 9076 0008 2001 0007 0739 0003
Tytuł przelewu: Dla Mariki
Organizatorzy informują również o możliwości odliczenia darowizn w rocznym zeznaniu podatkowym. Warto pamiętać, że możliwość skorzystania z ulgi zależy od spełnienia ustawowych warunków, w tym statusu odbiorcy i właściwego udokumentowania wpłaty.
Każda pomoc ma znaczenie
Pierwszy kontakt Mariki z otoczeniem to ważna wiadomość dla jej bliskich i wszystkich osób śledzących jej walkę o zdrowie. Nie oznacza jednak końca leczenia. Przed 19-latką wciąż długa droga, której przebiegu nie sposób dziś przewidzieć.
Mieszkańcy gminy Kórnik i okolic już pokazali, że potrafią jednoczyć się w trudnych chwilach. Teraz mogą ponownie wesprzeć młodą osobę, która potrzebuje pomocy w powrocie do codziennego życia.
Zachęcamy do udziału w licytacjach, przekazywania fantów, wpłat oraz udostępniania informacji o zbiórce. Każdy gest może pomóc Marice i jej rodzinie.






