Tragiczny finał poniedziałkowego zdarzenia w gminie Kórnik. Jeden z trzech mężczyzn potrąconych przez kierowcę Opla Insignii zmarł w szpitalu. Policja przekazała nam nowe szczegóły sprawy i potwierdza, że od początku brano pod uwagę możliwość, iż zdarzenie mogło mieć charakter kryminalny.
Kierowca Opla wjechał w grupę trzech mężczyzn
Jak poinformował nas sierż. Michał Wiśniowski z Zespołu Prasowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu, do zdarzenia doszło około godziny 13:20 w Dachowie.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że przy samochodzie marki Mercedes stało trzech mężczyzn. W pewnym momencie 39-letni kierowca Opla Insignii wjechał pojazdem w stojącą grupę.
Wszyscy trzej poszkodowani zostali przewiezieni do szpitala. Stan jednego z nich od początku określano jako ciężki. Jeszcze tego samego dnia policja otrzymała informację, że 35-letni mężczyzna zmarł w szpitalu.
Jak przekazała policja, zmarły był bratem 39-letniego kierowcy Opla Insignii.
Mężczyzna kierujący samochodem został zatrzymany przez funkcjonariuszy.
Policja: sprawa może mieć charakter kryminalny
Na miejscu przez wiele godzin pracowali policjanci, śledczy oraz technicy kryminalistyki z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. Do sprawy skierowano również funkcjonariuszy pionu kryminalnego oraz ekspertów Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego.
Policja przyznaje, że już na początkowym etapie prowadzenia czynności pojawiło się podejrzenie, że nie był to typowy wypadek drogowy.
Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika również, że osoby uczestniczące w zdarzeniu były wcześniej notowane w policyjnych rejestrach, m.in. w związku z rozbojami oraz udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej.
Funkcjonariusze nadal zbierają materiał dowodowy i ustalają dokładny przebieg zdarzenia. Jednym z najważniejszych elementów postępowania będzie wyjaśnienie motywu działania 39-letniego kierowcy Opla.
Czy wcześniej doszło do szarpaniny?
Do naszej redakcji dotarły również nieoficjalne informacje od mieszkańców, według których bezpośrednio przed wjechaniem samochodu w grupę mężczyzn miało dojść pomiędzy uczestnikami zdarzenia do szarpaniny, a być może nawet bójki.
Podkreślamy jednak, że policja nie potwierdziła nam dotychczas tej informacji. Na tym etapie traktujemy ją wyłącznie jako nieoficjalną relację, która wymaga weryfikacji przez prowadzących postępowanie.
Sprawę przejmuje prokuratura
Ze względu na charakter sprawy dalszych informacji dotyczących postępowania udzielać będzie Prokuratura Okręgowa w Poznaniu. Policja poinformowała nas, że w sprawie kolejnych czynności i ustaleń należy kontaktować się z rzecznikiem Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, prokuratorem Łukaszem Wawrzyniakiem.
Śledczy nadal pracują nad odtworzeniem dokładnego przebiegu wydarzeń oraz ustaleniem, co doprowadziło do tragicznego zdarzenia.
W pierwszych informacjach przekazywanych bezpośrednio po zdarzeniu pojawiał się Borówiec. W najnowszej, oficjalnej informacji Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu jako miejsce zdarzenia wskazana została Dachowa.
Wyjaśnienie dotyczące lokalizacji zdarzenia
W pierwszych informacjach dotyczących zdarzenia wskazywaliśmy Borówiec i rejon ulicy Drapałka. Taka lokalizacja wynikała z pierwszych zgłoszeń i informacji przekazywanych przez świadków.
Dopiero po dotarciu służb na miejsce możliwe było dokładne ustalenie lokalizacji. Do zdarzenia doszło już po stronie miejscowości Dachowa, w rejonie granicy administracyjnej pomiędzy Borówcem a Dachową, przebiegającej w pobliżu przejazdu kolejowego.
W najnowszych materiałach posługujemy się więc oficjalnie potwierdzoną lokalizacją: Dachowa.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Poznaniu, informacje własne GminaKornik.pl.






