Ogólnopolski zakaz nocnej sprzedaży alkoholu, koniec wielu promocji cenowych i w przyszłości zakaz reklamy piwa – Sejm przyjął jedną z największych od lat zmian w przepisach dotyczących alkoholu. Nie oznacza to jednak całkowitej prohibicji. Wyjaśniamy, kiedy alkoholu nie będzie można kupić, co ze stacjami paliw i restauracjami oraz od kiedy nowe zasady mogą obowiązywać.
Sejm powiedział „tak”. Ale ustawa jeszcze nie obowiązuje
W czwartek, 8 października 2026 roku, Sejm uchwalił nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Głosowanie odbyło się późnym wieczorem. Za przyjęciem całości projektu zagłosowało 400 posłów, 29 było przeciw, a 4 wstrzymało się od głosu. Było to głosowanie nr 156 podczas 66. posiedzenia Sejmu.
Wbrew pojawiającym się określeniom nie oznacza to jednak wprowadzenia w Polsce całkowitej prohibicji. Nocna prohibicja w Polsce ma dotyczyć przede wszystkim sprzedaży alkoholu przeznaczonego do spożycia poza miejscem sprzedaży.
Co równie ważne – nowe przepisy jeszcze nie obowiązują. Po uchwaleniu przez Sejm ustawa przechodzi dalszą drogę legislacyjną: musi zostać rozpatrzona przez Senat, a następnie trafić do prezydenta. Dopiero po zakończeniu tej procedury i ogłoszeniu ustawy będzie można mówić o ostatecznym kształcie przepisów. Zakładany termin wejścia większości zmian w życie to 1 stycznia 2027 roku.
Zakaz sprzedaży alkoholu od 22:00 do 6:00. Gdzie nie kupimy alkoholu?
Najbardziej odczuwalną dla mieszkańców zmianą ma być wprowadzenie w całym kraju zakazu sprzedaży napojów alkoholowych od godziny 22:00 do 6:00 rano, jeżeli alkohol przeznaczony jest do spożycia poza miejscem sprzedaży.
W praktyce oznacza to, że w tych godzinach alkoholu nie będzie można kupić m.in. w sklepach spożywczych, supermarketach, sklepach całodobowych czy na stacjach paliw. Nie będzie przy tym znaczenia, czy chodzi o piwo, wino czy alkohol wysokoprocentowy – ograniczenie obejmuje napoje alkoholowe w rozumieniu ustawy, czyli zawierające powyżej 0,5 proc. alkoholu.
Warto wyjaśnić jeszcze jedną kwestię. W pierwotnym projekcie pojawiał się pomysł całkowitego zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach paliw. Ostatecznie rozwiązanie w takim kształcie nie znalazło się w przyjętym przez Sejm tekście. Stacja paliw będzie więc mogła nadal sprzedawać alkohol w ciągu dnia, natomiast – podobnie jak zwykły sklep – zostanie objęta zakazem sprzedaży na wynos od godz. 22:00 do 6:00.
Restauracje i bary nadal będą mogły sprzedawać alkohol w nocy
Zakaz nie obejmuje sprzedaży alkoholu przeznaczonego do wypicia w miejscu sprzedaży. Oznacza to, że restauracje, bary czy puby będą mogły nadal podawać alkohol swoim klientom również po godzinie 22:00.
Wśród wyjątków wskazywane są także określone usługi hotelarskie oraz lotniska. Nowe przepisy mają zatem ograniczać przede wszystkim możliwość nocnego zakupu alkoholu „na wynos”, a nie działalność gastronomiczną.
Jednocześnie samorządy zachowają możliwość wprowadzania bardziej restrykcyjnych zasad. Rada gminy będzie mogła objąć zakazem dodatkowo okres od godz. 21:00 do 22:00 albo od godz. 6:00 do 9:00. Oznacza to, że także Rada Miasta i Gminy Kórnik mogłaby w przyszłości zdecydować o wydłużeniu godzin ograniczenia na terenie gminy.
Zakaz reklamy alkoholu. Co z reklamą piwa?
Drugą dużą zmianą jest wprowadzenie zasady: „Zabrania się na obszarze kraju reklamy i promocji napojów alkoholowych”. Tym samym zniknąć ma dotychczasowy wyjątek pozwalający – po spełnieniu określonych warunków – na reklamowanie piwa.
Za złamanie nowych przepisów przewidziano surowe sankcje: grzywnę od 30 tys. zł do 1 mln zł, karę ograniczenia wolności albo obie te kary łącznie. Przepisy dotyczą również tzw. reklamy zastępczej, wykorzystującej nazwy, znaki towarowe, grafikę lub opakowania kojarzone z konkretnym alkoholem. Może to mieć znaczenie także dla promowania wariantów 0,0 proc. wykorzystujących identyfikację znanej marki alkoholowej.
Tutaj pojawia się jednak bardzo ważny szczegół. Reklama piwa nie ma zniknąć już 1 stycznia 2027 roku. W przepisach przejściowych zapisano, że reklama piwa może być prowadzona na dotychczasowych zasadach do 31 grudnia 2027 roku. Jeżeli ten zapis nie zostanie zmieniony na dalszym etapie prac, pełny zakaz reklamy piwa zacznie więc obowiązywać dopiero 1 stycznia 2028 roku. Taki termin wskazywano również podczas debaty sejmowej.
Inaczej wygląda kwestia promocji sprzedażowych. Nowa definicja promocji obejmuje m.in. rabaty, bonifikaty, pakiety, programy lojalnościowe, nagrody i inne formy publicznego zachęcania do zakupu alkoholu. W praktyce ograniczone mają zostać m.in. szeroko reklamowane akcje typu „6+6 gratis” czy podobne promocje ilościowe.
Wino przez internet? Tak, ale nie z dostawą pod drzwi
Na ostatnim etapie prac Sejm przyjął również poprawki dotyczące branży winiarskiej. Mają one umożliwić zamówienie wyrobów winiarskich przez internet, ale nie będzie to oznaczać zwykłej wysyłki alkoholu kurierem pod wskazany adres.
Odbiór zakupionego w ten sposób wina ma odbywać się w punkcie posiadającym zezwolenie na sprzedaż alkoholu, a odebrać je będzie mógł sam nabywca po zweryfikowaniu jego tożsamości i wieku. Przyjęte poprawki przewidują również szczególne zasady dotyczące wydarzeń enokulinarnych, festiwali, winobrań czy degustacji win.
Nie oznacza to również całkowitego zakazu informowania o sponsoringu. Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka podczas prac nad ustawą wskazywała, że dotychczasowe zasady dotyczące informowania o sponsorowaniu imprez, wydarzeń czy obiektów mają zostać zachowane.
Dowód osobisty częściej przy kasie i nowe zasady dla „małpek”
Zmiany obejmują również sprzedaż alkoholu osobom młodo wyglądającym. Obecnie sprzedawca może zażądać dokumentu potwierdzającego wiek. Po zmianach, jeżeli pojawią się wątpliwości, czy kupujący ukończył 18 lat, sprzedawca lub osoba podająca alkohol będzie miała obowiązek zażądać dokumentu. Jeżeli klient go nie okaże, sprzedaży trzeba będzie odmówić.
Nowe przepisy przewidują też zmiany w opakowaniach. Alkohol sprzedawany w małych opakowaniach do 300 ml będzie mógł być pakowany wyłącznie w szkło lub metal. Na opakowaniach mają również pojawić się ostrzeżenia dotyczące m.in. spożywania alkoholu przez kobiety w ciąży, prowadzenia pojazdów po alkoholu oraz szkodliwości alkoholu dla osób niepełnoletnich. Dla części tych obowiązków przewidziano jednak dłuższy, 18-miesięczny okres przejściowy.
Wzrosną także podstawowe opłaty za zezwolenia na sprzedaż alkoholu. Dla napojów do 18 proc. opłata ma wzrosnąć z 525 do 1050 zł, natomiast w przypadku alkoholu powyżej 18 proc. – z 2100 do 4200 zł.
Co to oznacza dla mieszkańców gminy Kórnik?
Jeżeli ustawa przejdzie dalszy proces legislacyjny w obecnym kształcie, od 1 stycznia 2027 roku zakaz sprzedaży alkoholu od godz. 22:00 do 6:00 będzie obowiązywał również na terenie gminy Kórnik. Nie będzie do tego potrzebna osobna uchwała Rady Miasta i Gminy – ograniczenie wynikać będzie bezpośrednio z ustawy.
Samorząd otrzyma jednak możliwość wprowadzenia ostrzejszych godzin ograniczenia, obejmujących również okres od 21:00 do 22:00 lub od 6:00 do 9:00.
Na dziś należy jednak podkreślić jedno: Sejm uchwalił ustawę, ale nowe zasady jeszcze nie weszły w życie. Ustawą zajmie się teraz Senat, a następnie trafi ona do prezydenta. Dopiero po zakończeniu całej procedury będzie wiadomo, czy wszystkie opisane rozwiązania zaczną obowiązywać w dokładnie takim kształcie.
Jak oceniacie pomysł ogólnopolskiego ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu? Czy godziny 22:00–6:00 są odpowiednie, czy decyzja w tej sprawie powinna pozostać wyłącznie w rękach samorządów? Zachęcamy do dyskusji.
Alkohol w Polsce. Setki tysięcy uzależnionych i tysiące dramatów rodzinnych
Dyskusja o nocnej prohibicji nie dotyczy wyłącznie ograniczenia możliwości zakupu alkoholu. Za proponowanymi zmianami stoi znacznie poważniejszy problem społeczny, który każdego dnia dotyka setek tysięcy polskich rodzin. Według danych przywoływanych przez Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (KCPU) w Polsce żyje ponad 580 tysięcy osób uzależnionych od alkoholu, a ponad 2,2 miliona dorosłych nadużywa alkoholu. To pokazuje, że skutki nadmiernego picia wykraczają daleko poza zdrowie samych osób uzależnionych.
Szczególnie niepokojący jest związek alkoholu z przemocą domową. Według policyjnych statystyk za 2025 rok odnotowano 24 988 osób stosujących przemoc domową, które znajdowały się pod wpływem alkoholu. Z kolei Najwyższa Izba Kontroli w raporcie z 2025 roku wskazała, że w dziewięciu skontrolowanych komendach powiatowych Policji osoby pod wpływem alkoholu stanowiły znaczną część sprawców przemocy domowej. W zależności od jednostki odsetek ten wynosił od 45 do ponad 80 procent przypadków objętych procedurą „Niebieskie Karty”.
Alkohol nie jest jedyną przyczyną przemocy, ale może zwiększać ryzyko agresji i nasilać jej skutki. Za policyjnymi statystykami kryją się realne dramaty: awantury domowe, przemoc psychiczna i fizyczna, strach dzieci, rozpad rodzin oraz interwencje służb ratunkowych. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wskazuje ponadto, że spożywanie alkoholu wiąże się z ponad 200 chorobami, urazami i innymi problemami zdrowotnymi, w tym z chorobami wątroby, nowotworami oraz zaburzeniami psychicznymi.
Wprowadzane ograniczenia mają zmniejszyć dostępność alkoholu, szczególnie w godzinach nocnych. Nie oznacza to jednak, że sama prohibicja rozwiąże problem uzależnień czy przemocy domowej. Równie ważne pozostają dostęp do leczenia, wsparcie psychologiczne, edukacja i skuteczna pomoc rodzinom dotkniętym przemocą. Nocny zakaz sprzedaży alkoholu może być jednym z elementów przeciwdziałania problemowi, ale nie zastąpi kompleksowych działań profilaktycznych i terapeutycznych.






