W sobotnią noc na ulicy Platanowej w Kamionkach doszło do groźnie wyglądającej kolizji. Kierowca samochodu osobowego, który nie dostosował prędkości do ostrego zakrętu, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w ogrodzenie placu zabaw „Kamyczek” oraz miejską latarnię. Na miejscu szybko pojawiła się straż pożarna oraz patrol policji. Jak się okazało — to nie był koniec jego problemów.
Kierowca przyznał się do spożywania alkoholu przed jazdą. To właśnie stan nietrzeźwości mógł być główną przyczyną utraty kontroli nad autem. Całe szczęście, że zdarzenie miało miejsce w godzinach nocnych, kiedy w okolicy nie było pieszych — a trzeba podkreślić, że ulica Platanowa jest na co dzień intensywnie uczęszczana, również przez dzieci i rodziny z dziećmi.
Kierujący pojazdem Toyota uderzył w skrzynkę energetyczną, w słup, a następnie wjechał w ogrodzenie. Kierujący 45-latek był pod wpływem alkoholu – wynik badania: 0.92 mg/l.
Poważne konsekwencje, szczęście w nieszczęściu
Na szczęście w wyniku kolizji nikt nie odniósł obrażeń. Służby szybko zabezpieczyły miejsce zdarzenia, usuwając zagrożenie wynikające z uszkodzonej latarni. Mimo braku poszkodowanych, sprawa ma bardzo poważny charakter. Prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości to przestępstwo, które może wiązać się z surowymi konsekwencjami — zarówno karnymi, jak i finansowymi.
Zgodnie z art. 178a Kodeksu karnego, za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu grozi:
– kara do 3 lat pozbawienia wolności,
– zakaz prowadzenia pojazdów nawet na 15 lat,
– kara grzywny w wysokości co najmniej 5 000 zł,
– obowiązek uiszczenia świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym (minimum 5 000 zł).
W przypadku recydywy (ponownego prowadzenia po alkoholu), kary są jeszcze surowsze.
Incydent wywołał duże poruszenie wśród mieszkańców Kamionek, którzy zwracają uwagę na niebezpieczne zachowania kierowców.
Plac zabaw „Kamyczek” od lat jest miejscem spotkań najmłodszych mieszkańców Kamionek, a okolica powinna być bezpieczna i wolna od ryzykownych zachowań na drodze.
Apel do kierowców
To zdarzenie to kolejny przykład na to, jak nieodpowiedzialne prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu może doprowadzić do tragedii. Choć tym razem skończyło się „jedynie” na zniszczeniach mienia, sytuacja mogła być dużo gorsza. Policja apeluje do kierowców o rozsądek i przypomina — nawet niewielka ilość alkoholu we krwi wpływa negatywnie na refleks i zdolność oceny sytuacji drogowej.
Podsumowanie
Choć nikomu nic się nie stało, sytuacja powinna być ostrzeżeniem dla innych kierowców. Ulica Platanowa to nie tor wyścigowy, a w pobliżu znajdują się miejsca codziennie odwiedzane przez dzieci. Prowadzenie pod wpływem alkoholu to nie tylko przestępstwo, ale przede wszystkim zagrożenie dla życia i zdrowia innych.
👉 Co sądzisz o tej sytuacji? Czy okolica powinna być lepiej zabezpieczona? Podziel się swoją opinią w komentarzu i udostępnij ten artykuł dalej — niech będzie przestrogą!
Zdjęcia OSP Kamionki









