Po nocnej interwencji służb w Koninku, w rejonie ulic Sikorczej i Bażanciej, do redakcji wpłynęły dodatkowe informacje oraz wyjaśnienia dotyczące przebiegu zdarzenia. Zarządca osiedla doprecyzowuje wcześniejsze informacje i wskazuje, że przyczyny wycieku są obecnie ustalane przez profesjonalne firmy działające na jego zlecenie.
Do zdarzenia doszło w czasie długiego weekendu majowego. Na miejscu obecne były służby, w tym Policja, Ochotnicza Straż Pożarna, przedstawiciel zarządzania kryzysowego Miasta i Gminy Kórnik, a także zarządca osiedla. Jak wynika z pisma przesłanego do redakcji, zarządca, w porozumieniu z przedstawicielem zarządzania kryzysowego, podjął decyzję o czasowym zamknięciu dostępu do wody. Miało to charakter działania prewencyjnego, a prace zostały wykonane przez pogotowie techniczne obsługujące budynki na wezwanie zarządcy.
Zarządca wyjaśnia również, że nie jest prawdą, aby każdy z budynków na osiedlu posiadał indywidualne zbiorniki na ścieki. Według przekazanych informacji system gospodarki ściekowej dla całego osiedla oparty jest na zbiornikach zbiorczych zlokalizowanych od strony ul. Skowronkowej. Na terenie osiedla nie funkcjonują więc indywidualne zbiorniki przypisane do poszczególnych budynków.
Dlaczego wyłączono wodę?
Z informacji, do których dotarła redakcja, wynika, że zarządca oraz zarządzanie kryzysowe poszukiwali firmy, która mogłaby w trybie pilnym, w godzinach nocnych, wywieźć nieczystości i opróżnić zbiorniki. Sprawdzano możliwości zarówno na terenie gminy, jak i poza nią. Niestety, jak ustalono, w tym czasie nie udało się znaleźć podmiotu, który mógłby natychmiast podjąć takie działania awaryjne.
W związku z tym zdecydowano o czasowym wyłączeniu wody. Dla części mieszkańców mogło być to zaskoczeniem, szczególnie rano, jednak decyzja miała ograniczyć dalsze napełnianie instalacji i zapobiec pogorszeniu sytuacji.
Przyczyna zdarzenia jest ustalana
Na ten moment nie przesądza się jednoznacznej przyczyny wycieku. Zarządca zlecił jej ustalenie profesjonalnym firmom. Analizowane mają być różne możliwe scenariusze, w tym niedrożność instalacji lub jej przeciążenie.
Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, na osiedlu nadal trwa proces zasiedlania kolejnych lokali. W takich sytuacjach problemem może być niewłaściwe korzystanie z kanalizacji, m.in. wyrzucanie do niej pozostałości po pracach remontowych, materiałów budowlanych, chemii, zapraw, farb, chusteczek, ręczników papierowych czy innych odpadów, które nie powinny trafiać do instalacji sanitarnej. Tego typu działania mogą prowadzić do zatorów i poważnych awarii.
Brane jest również pod uwagę zwiększone zużycie wody i większa ilość ścieków w okresie weekendu majowego. Długi weekend, spotkania rodzinne i większa liczba osób przebywających w lokalach mogły czasowo zwiększyć obciążenie całego systemu.
Zarządca zapowiada działania
Z przekazanych informacji wynika, że zarządca podejmuje działania mające na celu ustalenie dokładnych przyczyn zdarzenia oraz ograniczenie ryzyka powtórzenia się podobnej sytuacji w przyszłości. Sprawa jest analizowana, a ewentualne dalsze kroki mają zależeć od wyników ustaleń specjalistycznych firm.
Na obecnym etapie najważniejsze jest precyzyjne ustalenie, czy doszło do awarii technicznej, niedrożności instalacji, przeciążenia systemu, czy też do niewłaściwego korzystania z kanalizacji przez użytkowników osiedla lub podmioty wykonujące prace remontowe.

