Odpowiedź Centralnego Biura Antykorupcyjnego w sprawie Kórnika nie potwierdza żadnych zarzutów wobec urzędu, burmistrza ani pracowników samorządowych. Przeciwnie — z pisma wynika, że funkcjonariusze prowadzą czynności analityczno-informacyjne na podstawie art. 13 ust. 1 pkt 3 ustawy o CBA, a same czynności mają charakter weryfikacyjny.
Dla mieszkańców najważniejsze jest to, że taki etap oznacza sprawdzanie i analizowanie informacji, a nie przesądzenie, że doszło do przestępstwa. W praktyce CBA wprost rozróżnia różne tryby działania: osobno wskazuje czynności analityczno-informacyjne, osobno czynności kontrolne, a jeszcze osobno czynności dochodzeniowo-śledcze prowadzone wtedy, gdy istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa.
To bardzo ważne, bo w przestrzeni publicznej pojawiło się wiele zbyt daleko idących ocen. Sam fakt, że CBA zajmuje się jakąś sprawą, nie oznacza automatycznie winy kogokolwiek. Z odpowiedzi Biura nie wynika, by komukolwiek postawiono zarzuty, ani by CBA informowało o rozpoczęciu śledztwa. Wynika z niej jedynie, że prowadzone są czynności o charakterze weryfikacyjnym i że Biuro nie udziela informacji na ich temat.
To oznacza, że samo pojawienie się sprawy w zainteresowaniu CBA nie powinno być traktowane jako dowód winy urzędu. Biuro ma obowiązek weryfikować informacje, które do niego trafiają, a etap weryfikacji jest właśnie po to, by oddzielić fakty od podejrzeń. Dopiero późniejsze ustalenia mogłyby dać podstawę do dalszych działań.

