Nie chcemy powrotu do zdalnego nauczania, ale niebezpieczeństwo zawsze istnieje – Minister Edukacji.
W dniu wczorajszym dotarła do nas informacja o dwóch klasach skierowanych na nauczanie zdalne, ze Szkoły Podstawowej w Kamionkach. Ma to związek z przypadkami koronawirusa wśród uczniów. Sytuacja na razie jest opanowana. Niestety wystarczy jedna zakażona osoba, by cała klasa została odesłana na kwarantannę.
W przypadku wykrycia zakażenia w szkole, decyzję o ewentualnej zmianie trybu nauczania podejmuje inspektor sanitarny, który przeprowadza w takich sytuacjach wywiad, czyli sprawdza, które dziecko zachorowało, jak wyglądał jego dzień, z kim się kontaktowało.
Wzrost zakażeń nie napawa jednak zbytnim optymizmem. Wszyscy zarówno dorośli ale też dzieci chciałyby uniknąć kolejnego zamknięcia placówek i nauki w trybie zdalnym. To także od naszej odpowiedzialności zależy jak kolejna fala będzie się kształtować. Miejmy nadzieję, że to będą pojedyncze przypadki.