Wielka przebudowa układu komunikacyjnego w Koninku i budowa drogi wojskowej to inwestycja, o której wiedzą wszyscy mieszkańcy. Mimo jasnych informacji o zamknięciu ulicy Telewizyjnej i wyznaczonych objazdach, wielu kierowców wciąż próbuje „oszukać system”. Dziś ich ryzykowne skróty zakończyły się spotkaniem z nieoznakowanym radiowozem policji. Taryfy ulgowej nie było.
W Koninku trwa rewolucja drogowa. Budowa nowego układu komunikacyjnego, obejmująca powstanie aż pięciu rond oraz strategicznej drogi wojskowej, wymusiła całkowite zamknięcie ulicy Telewizyjnej. Informacje o utrudnieniach były podawane z wyprzedzeniem, a oficjalny objazd poprowadzono przez miejscowość Borówiec i nową ulicę Radiową.
Szukanie „dziury w całym” zamiast jazdy objazdem
Niestety, trasa przez Borówiec dla wielu kierowców okazała się zbyt długa. Zamiast nadkładać drogi, zaczęli szukać luk w oznakowaniu, by przejechać „na skróty” przez plac budowy. Idealnym pretekstem stała się stacja paliw Mikstol.
Mechanizm był prosty: kierowcy wjeżdżali na stację, a następnie – zamiast skorzystać z tymczasowego wyjazdu w ul. Magazynową – wyjeżdżali „starym” wyjazdem prosto na zamkniętą Telewizyjną. Część z nich liczyła na to, że jako klienci stacji są chronieni, inni wykorzystywali fakt, że przy samym wyjeździe z dystrybutorów fizycznie nie stoi słupek ze znakiem zakazu.
Policja mówi: „Sprawdzam”
Dziś te kalkulacje wzięły w łeb. W okolicy zamkniętego odcinka pojawił się nieoznakowany radiowóz. Funkcjonariusze zatrzymywali zarówno tych, którzy wyjeżdżali ze stacji na zakaz, jak i tych, którzy po prostu ignorowali znaki, by szybciej dotrzeć do domu.
Tłumaczenia kierowców, sugerujące brak znaku przy wyjeździe ze stacji, na nic się zdały. Sytuacja prawna jest jasna:
- Ulica Telewizyjna jest oznakowana znakami B-1 (zakaz ruchu w obu kierunkach) na obu końcach. Droga jest zamknięta.
- Wyjeżdżając ze stacji, włączamy się do ruchu. Nie można włączyć się do ruchu na drogę, która jest z tego ruchu wyłączona.
- Brak powtórzenia znaku przy wyjeździe z posesji nie legalizuje obecności auta na zamkniętym placu budowy.
Kosztowny skrót
Kierowcy, którzy chcieli zaoszczędzić kilka minut, stracili znacznie więcej. Zgodnie z taryfikatorem, za złamanie zakazu ruchu (znak B-1) grozi:
- Mandat w wysokości 500 zł.
- Aż 8 punktów karnych.
Dla wielu „sprytnych” kierowców dzisiejszy powrót do domu okazał się wyjątkowo kosztowny. Policja przypomina: znaki zakazu przy tak dużych inwestycjach jak budowa drogi wojskowej nie stoją dla ozdoby, ale dla bezpieczeństwa – zarówno robotników, jak i samych kierowców.
Jedyną legalną drogą pozostaje objazd przez Borówiec ul. Radiową. Warto z niego korzystać, bo nieoznakowany radiowóz może powrócić na ul. Telewizyjną w każdej chwili.
Drukarska: Ratunek, ale nie dla wszystkich
W poszukiwaniu alternatyw kierowcy od początku wybierają ulicę Drukarską. Prawdą jest, że tuż przed świętami Gmina Kórnik przeprowadziła tam prace naprawcze – nawierzchnia została wyrównana i wysypana kruszywem, co znacznie poprawiło jej stan.
Należy jednak pamiętać, że ulica Drukarska nie jest oficjalnym objazdem. To droga, która konstrukcyjnie nie jest przystosowana do przyjęcia tak ogromnego natężenia ruchu, jaki generuje zamknięcie głównej arterii.
- Ryzyko: Zbyt duża liczba aut w krótkim czasie zniszczy świeżo naprawioną nawierzchnię, przywracając dziury i błoto.
- Zalecenie: Sugerujemy korzystanie z Drukarskiej wyłącznie w sytuacjach awaryjnych. Traktowanie jej jako głównej trasy dojazdowej to rozwiązanie na krótką metę, które ostatecznie zaszkodzi wszystkim mieszkańcom.







Jeden komentarz
To niech pracują zimą jak ją bez sensu przed zimą zamknęli